Czołowe miejsce wśród wybitnych Włochowian należy się ks. Julianowi Chrościckiemu, który był proboszczem najstarszej włochowskiej parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus przez prawie 40 lat.
Włochowscy urzędnicy mają poczucie humoru. Szkoda tylko, że do śmiechu nie jest mieszkańcom Włoch. O tym, że w dzielnicowych inwestycjach nie jest najlepiej, wie chyba każdy, kto choć odrobinę interesuje się lokalnym samorządem.
13 kwietnia br. miało miejsce wmurowanie kamienia węgielnego pod wartą prawie 40 mln zł inwestycję, polegającą na rozbudowie i modernizacji Szkoły Podstawowej nr 66 przy ul. Przepiórki.
Ulica Iłżecka, wraz ze swoim przedłużeniem ul. Wirażową, przed ukończeniem budowy al. Żwirki i Wigury, była bardzo istotnym traktem komunikacyjnym, stanowiącym dawną drogę fortową z lat 80. XIX w.
Obfite opady deszczu i śniegu stanowią niebezpieczeństwo powodziowe i dlatego mieszkańcy miejscowości położonych nad rzekami z niepokojem słuchają informacji pogodowych. Od tego ryzyka wolni są mieszkańcy Włoch i można pomyśleć, że tytuł niniejszego artykułu jest jakąś abstrakcją, bo przecież we Włochach i na Okęciu nie ma żadnej rzeki. Są malownicze stawy, ale rzeki brak. Nie do końca tak jednak jest. Dawno, dawno temu przez Włochy płynęła rzeczka Sadurka, a niektóre opracowania podają, że swym biegiem wyznaczała granice dzielnicy.