⚫ Dwa groźne zdarzenia na torach w rejonie Ursusa i Pruszkowa. Nie żyje 16-latek, 18-latka porażona prądem
🚓 W niedzielę wieczorem służby interweniowały przy dwóch poważnych zdarzeniach kolejowych w rejonie Ursusa, Parzniewa i Pruszkowa. Jedno z nich zakończyło się śmiercią 16-letniego chłopaka. W drugim przypadku 18-letnia dziewczyna została porażona prądem z trakcji kolejowej.
⚫ Do pierwszej tragedii doszło po godzinie 18 na stacji Ursus Niedźwiadek w Warszawie. Służby otrzymały zgłoszenie o osobie leżącej w rejonie torów kolejowych, między linią dalekobieżną a podmiejską. Na miejsce skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
➡️ Według relacji Miejskiego Reportera jeszcze przed przyjazdem służb akcję ratunkową rozpoczął przypadkowy świadek – ratownik medyczny. Miał zatrzymać skład SKM, machając do maszynisty, a następnie pobiec po defibrylator AED. Mimo podjętej reanimacji życia 16-latka nie udało się uratować. Na miejscu stwierdzono zgon.
🚨 Teren został zabezpieczony. Sprawę wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. Według wstępnych informacji cytowanych przez Miejskiego Reportera nic nie wskazuje na to, aby nastolatek został potrącony przez pociąg.
➡️ Równolegle pojawiły się informacje o drugim groźnym zdarzeniu na odcinku Parzniew – Pruszków. Jak podaje „Fakt”, 18-letnia dziewczyna została tam porażona prądem z sieci trakcyjnej. Wcześniej miała jechać na dachu pociągu.
⚫ Z relacji przytaczanych przez „Fakt” wynika, że pociąg jadący w kierunku Pruszkowa zatrzymał się przy sygnalizatorze. Maszynista składu jadącego z przeciwnego kierunku miał zauważyć osoby znajdujące się na dachu stojącego pociągu. Obsługa została powiadomiona, a maszynista opuścił pantograf, aby ograniczyć ryzyko dla osób znajdujących się na dachu. Część osób miała uciec przed przyjazdem służb. Na miejscu pozostała 18-latka, która została porażona prądem i z poparzeniami trafiła do szpitala.
➡️ Rownolegle pojawiły się na forach internetowych relacje mieszkańców i pasażerów, według których młodzi ludzie mieli wchodzić na dachy pociągów lub przemieszczać się po nich, a dwa opisane zdarzenia dotyczą nastolatków z tej samej grupy.
❗️To kolejna sytuacja pokazująca, jak skrajnie niebezpieczne jest wchodzenie na tory, dachy składów lub w rejon infrastruktury kolejowej. Sieć trakcyjna jest pod bardzo wysokim napięciem – do porażenia może dojść nawet bez bezpośredniego dotknięcia przewodu. W takich miejscach chwila brawury może skończyć się śmiercią albo ciężkimi obrażeniami.
📸 Zdjęcia: Miejski Reporter
Stowarzyszenie Nasze Włochy

Wpis automatycznie zsynchronizowany z profilu Facebook Włochy Info

