Zatrzymanie przez policję jednego z najważniejszych włochowskich urzędników, który w poniedziałek (16.05) przed południem przyjechał autem kompletnie pijany do ratusza odbiło się ogromnym echem nie tylko wśród mieszkańców dzielnicy Włochy, ale również całej Warszawy – i w końcu było szeroko komentowane w mediach ogólnopolskich. O zabranie głosu w tej sprawie poprosiliśmy także Urząd Dzielnicy.
Prawdziwy szok i niedowierzanie – tak tylko można określić sytuację, w której Adam K., naczelnik Wydziału Funduszy Europejskich, Sportu i Rekreacji w Urzędzie Dzielnicy Włochy wsiadł za kółko kompletnie pijany, a następnie – jadąc zygzakiem i stwarzając potężne zagrożenie dla innych uczestników ruchu – dotarł w godzinach przedpołudniowych do siedziby ratusza.
Jak donosi portal tvp.info dzięki błyskawicznej reakcji jednego z mieszkańców, który sprawę zgłosił na miejscu policji (jadąc również wcześniej do urzędu i widząc pojazd poruszający się całą szerokością ulicy – przyp. red.), od razu na parkingu przystąpiono do przebadania Adama K. alkomatem. Pierwsze badanie wykazało 1,92 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przy kolejnym – przeprowadzonym kilkanaście minut później – wynik był jeszcze wyższy, sięgając 2,16 promila. Ostatecznie pijany urzędnik trafił do izby wytrzeźwień.
O sprawę postanowiliśmy zapytać bezpośrednio Małgorzatę Kink, rzeczniczkę Urzędu Dzielnicy Włochy. Na pytania przesłane mailem przez redakcję Głosu Włochowskiego potwierdziła, że zatrzymanym przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu jest wspomniany już wyżej urzędnik naszego ratusza – Adam K. Na pytanie, czy tego dnia był obecny w pracy – uzyskaliśmy odpowiedź, że nie. Ponadto rzeczniczka odpisała, że burmistrz dzielnicy Włochy podjął już w związku ze sprawą stosowne kroki w kierunku decyzji kadrowych.
Krzysztof Pączkowski


