Mamy świetnie zlokalizowany park na pograniczu Starych i Nowych Włoch, który mógłby stać się jedną z wizytówek dzielnicy. Taki też pomysł – po konsultacjach społecznych z mieszkańcami – przyświecał twórcom zielonego zakątka w 2017 roku. Co pozostało z imponujących planów sprzed kilku lat?
Niewielkie zainteresowanie włodarzy naszej dzielnicy tym właśnie obszarem widać dzisiaj już na pierwszy rzut oka. Otrzymujemy za to informacje o ciągłych dewastacjach, niszczeniu infrastruktury i kradzieży części elementów architektonicznych. Tymczasem miało być to miejsce spotkań, odpoczynku i oddechu od dnia codziennego dla mieszkańców i lokalnej społeczności – szczególnie, że w pobliskiej okolicy powstają od kilku lat kolejne osiedla mieszkaniowe.
Tkanka miejska rozrasta się tu bardzo dynamicznie i wiele osób marzy wręcz o tym, aby Park Ogrody Kosmosu rozkwitł, stając się punktem integracji i plenerowych spotkań – co nabrało jeszcze dodatkowego wymiaru i znaczenia wraz z wybuchem pandemii COVID-19 (a tym samym często brakiem możliwości dalszych wyjazdów i odpoczynku na łonie przyrody).
Przypomnijmy, że umowa na wykonanie parku została podpisana na jesieni 2017 roku, a dwanaście miesięcy później mogliśmy już – ku wielkiej radości nas wszystkich – podziwiać nowe założenia parkowej architektury (wcześniej w tym miejscu zlokalizowane były ogródki działkowe).
Projekt – obejmujący powierzchnię ok. 2 ha, u zbiegu ulic Sympatycznej i Plastycznej – okazał się wielkim sukcesem, a jego sfinansowanie było możliwe dzięki środkom z funduszy unijnych (kwota ok. 2 mln zł).
W ramach adaptacji istniejącej tu już od wielu lat roślinności powstała imponująca aleja kasztanowców, ścieżki edukacyjno-spacerowe, ale także polana wypoczynkowa (z leżakami, ławkami) łąki kwietne czy boisko do siatkówki plażowej. Ustawiono także hotele dla owadów i budki lęgowe dla ptaków.
Jednym z kluczowych elementów rekreacyjnych – bardzo chwalonych przez mieszkańców dzielnicy – była także bogata infrastruktura w części parkowej przeznaczonej na plac zabaw dla dzieci (w tym pole piaskowe, huśtaki, zjeżdżalnie, altany, czy drewniane rzeźby).
Aby jednak teren tętnił życiem i spełniał w pełni swoje funkcje – w tym właśnie założeniu planistycznym, obok części zielonej miał także powstać obiekt zaplecza parkowego – z funkcjami wypoczynkowymi i gastronomicznymi (tuż obok boiska do siatkówki plażowej, w bezpośrednim sąsiedztwie alei kasztanowców i wylotu tunelu łączącego Stare i Nowe Włochy).
Wszyscy cieszyli się niezmiernie, że w końcu będziemy mieli fantastyczne miejsce do spotkań, których tak bardzo brakuje w najbliższej okolicy. Wówczas pojawiły się także pomysły na architekturę i docelowe zagospodarowanie tego miejsca oraz propozycje zabezpieczenia przez dzielnicę środków finansowych na ten właśnie cel.
Jednak zwyciężył brak pomysłu i chęci na wykorzystanie tak atrakcyjnego terenu, choć od samego początku plany zakłady w drugim etapie realizacji parku właśnie budowę zaplecza, które uzupełni bogatą przestrzeń parkową i będzie integrowało mieszkańców.
Dzisiaj natomiast w lakonicznej odpowiedzi urzędu dzielnicy dowiadujemy się, że „teren wokół Parku Ogrody Kosmosu nie jest wyłączony z produkcji rolniczej (?) i nie można na nim lokalizować zabudowy”. Z pewnością bloków w tym miejscu nie wybudujemy, ale czy także zintegrowanego z parkiem pawilonu, który również mógłby stanowić architektoniczną perełkę dzielnicy?
Pozostaje więc tylko smutek i żal, że kiedyś można było stworzyć świetny projekt parkowy i szybko wdrożyć go w terenie, a teraz jakakolwiek realizacja – choć wielokrotnie dyskutowana i planowana przez byłych już radnych i urzędników dzielnicy Włochy (odpowiedzialnych za realizację samego parku) – jest obecnie tylko w sferze czystych marzeń.
(kp)


