Niewykończony od ośmiu lat budynek przy al. Krakowskiej stał się miejscem spotkań nastolatków i noclegownią dla bezdomnych oraz narkomanów. Zginęły w nim już trzy osoby.
Osiedle składa się z dwóch budynków – jeden ma dziewięć kondygnacji, drugi jest nieco niższy. Mimo że mieszkania w blokach zostały sprzedane, to inwestycja nigdy nie została ukończona z powodu bankructwa dewelopera – firmy Dolcan. Od tego czasu pozwolenie na budowę było przenoszone na kolejnych inwestorów, a obecnie toczy się kolejne postępowanie.
Pustostan stał się miejscem schadzek i wagarów dla nastolatków, którzy chętnie odwiedzają „szkieletora”, wchodzą na dach budynku, robią sobie zdjęcia. W dodatku nieruchomość jest atrakcyjna dla osób bez stałego miejsca zamieszkania, ale również dla elementu przestępczego, m.in. narkomanów. Dostęp do budynku nie stanowi problemu – na osiedlu nie ma ochrony, bo syndyk nie ma na nią środków.
Efekt widać gołym okiem – pomazane ściany, powybijane szyby, spadające cegły. Do tej pory na osiedlu życie straciły trzy osoby, z których dwie wpadły do pustych i niezabezpieczonych szybów windowych. Policja jest często wzywana do „szkieletora” przez mieszkańców okolicznych budynków, którzy boją się do niego zbliżać. Jeżeli mamy do czynienia z zagrożeniem zdrowia czy życia ludzi, to tutaj zadziałać powinny odpowiednie instytucje państwowe lub samorządowe. W tym przypadku właściwą instytucją, która ma najszersze kompetencje, które mogłyby pomóc, jest Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego powoływany przez prezydenta m.st. Warszawy – mówił radny Christian Młynarek (PiS). Dodał, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego może nakazać właścicielowi lub zarządcy budynku podjęcie określonych działań, usunięcie nieprawidłowości, a nawet w szczególnych sytuacjach rozbiórkę budynku, który jest nieukończony lub nieużytkowany.
W związku z powtarzającymi się zdarzeniami Policja skierowała wniosek o zabezpieczenie nieruchomości do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który może nakazać właścicielowi terenu jego odpowiednie zabezpieczenie, żeby zapobiec kolejnym tragediom. W tym konkretnym przypadku chodzi o zamknięcie wszystkich otworów i uniemożliwienie dostania się do środka. Budynek miałby zostać zabezpieczony do czasu zakupu przez nowego właściciela. Ten być może pojawi się już niedługo, ponieważ „nieruchomość deweloperska z rozpoczętą inwestycją” przy al. Krakowskiej 281 została wystawiona na sprzedaż. Cena wywoławcza wynosi 22 mln zł.
Przy okazji medialnego zainteresowania sprawą część radnych po raz kolejny podniosła kwestię bezpieczeństwa na terenie nieukończonego osiedla, domagając się postawienia nowego ogrodzenia lub nawet ustanowienia ochrony uniemożliwiającej wstęp na teren nieruchomości osobom postronnym.
Niekonsekwencja
Niestety, niedokończone osiedle nie jest jedynym niebezpiecznym tego typu obiektem na terenie Okęcia. Niespełna 500 m dalej, po drugiej stronie al. Krakowskiej, znajduje się opuszczony kompleks budynków dawnej Fabryki Win i Miodów Pitnych Warsowin, który jest własnością miasta stołecznego Warszawy. Teren ten podobnie jak „szkieletor” stanowi miejsce spotkań młodzieży, w tym osób spożywających alkohol i zażywających narkotyki, często przebywają tam również osoby bezdomne.

Pomimo tego, zarządzający tym terenem włochowski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami nie widzi potrzeby ustanowienia w tym miejscu stałej ochrony. Ta funkcjonowała jeszcze do 2019 r., jednak po przejęciu władzy w dzielnicy przez Koalicję Obywatelską i Wspólnotę Mieszkańców Dzielnicy Włochy ZGN zrezygnował z ochrony obiektu i zastąpił ją łatwym do pokonania ogrodzeniem terenu i okresowymi kontrolami pracowników zakładu – nieznanym bliżej nawet radnym dzielnicy. Na efekty tych zmian nie trzeba było długo czekać. Od tamtej pory na obszarze dawnej fabryki kilkukrotnie wybuchały pożary, z czego ostatni miał miejsce 19 lipca br. Niektórzy mieszkańcy zdaje się na tyle przyzwyczaili się do pożarów na tym terenie, że umieszczając filmy i zdjęcia z ostatniego zdarzenia na forach internetowych, określają je jako sytuację „standardowo jak każdego roku”. Odrębną kwestią są, tak jak i w przypadku „szkieletora”, dramatyczne wypadki związane z upadkami ze znacznej wysokości, które też w przeszłości tam miały miejsce.
Okoliczności te nie stanowią jednak podstaw dla włochowskich władz do zmiany formy zabezpieczenia terenu i przywrócenia ochrony. Radni Koalicji Obywatelskiej i Wspólnoty Mieszkańców Dzielnicy Włochy rok do roku akceptują sprawozdania dyrektor Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami Anety Pozowskiej mogącej podjąć decyzję o przywróceniu ochrony, nie kierując do niej żadnych wniosków o zmianę formy zabezpieczenia. Jak podkreśla radny Adam Siek (PiS) od 2016 r. terenem włada m.st. Warszawa, poprzednie władze dzielnicy zapewniały dla tego obiektu ochronę, jednakże ta została zdjęta w 2019 r. wraz z nastaniem rządów Koalicji Obywatelskiej i Wspólnoty Mieszkańców Dzielnicy Włochy. Corocznie przy każdym opiniowaniu przez radę dzielnicy Włochy sprawozdań z działalności ZGN Włochy, alarmowaliśmy Zarząd Dzielnicy o płynących konsekwencjach i zagrożeniach związanych z brakiem ochrony. Niestety nie powodowało to zmiany podejścia władz dzielnicy, tak samo jak dyrektor zakładu Anety Pozowskiej. Mamy tu do czynienia z totalnym brakiem sprawczości i prawidłowego zarządzania. Ten teren można by uprzątnąć, a ruiny wyburzyć, tak aby przynajmniej nie stanowił on zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.
Trudno przewidzieć jak długo jeszcze „szkieletor” i Warsowin będą straszyć mieszkańców dzielnicy i stanowić dla władz powracający z każdym wypadkiem czy pożarem problem. Pomimo że na pierwszy rzut oka sytuacja tych nieruchomości jest podobna, to jednak dla dzielnicy, w zakresie możliwości zapobiegania stwarzanym przez nie problemom, już diametralnie inna. W przypadku Warsowinu do czasu wyburzenia można przecież podjąć decyzje o zdecydowanie lepszym jego zabezpieczeniu, bo obecne kompletnie się nie sprawdzają, czego dowodem jest ostatni pożar. Czy naprawdę muszą się wydarzyć kolejne tragedie, by władze dzielnicy zdały sobie sprawę z powagi problemu?
Grzegorz Rejowski

