Przejście nad torami na granicy Włoch i Ochoty od lat budzi gigantyczne emocje. Z powodu groźby zawalenia zostało wcześniej zamknięte. Nie obyło się też bez ofiar, wiele osób próbowało bowiem przekraczać w tym miejscu tory „na dziko”.
Kładka dla pieszych znajdująca się na zachód od ul. Sąchockiej, nad torami linii kolei nr 8 Warszawa – Radom, łącząca osiedla Jadwisin i Rakowiec, została zbudowana w czynie społecznym w latach 70. XX w. Przez ponad 40 lat służyła mieszkańcom Jadwisina, ułatwiając dostęp m. in. do stacji kolejowej Rakowiec, kościoła, sklepów i autobusów na Rakowcu. Kładka leży na granicy dzielnic Ochota i Włochy, w większości zaś nad terenem kolejowym zarządzanym przez PKP PLK. Mimo upływu lat ponoć nie została też „zalegalizowana” (w 2006 r. była natomiast prowizorycznie naprawiana).
Z powodu pogarszającego się stanu została zamknięta w 2017 r. Na zlecenie Urzędu Dzielnicy Ochota wykonano ekspertyzę, która wykazała, że stan techniczny kładki groził jej zawaleniem – w związku z tym zapadła decyzja o jej rozbiórce i odtworzeniu. Dzięki licznym interwencjom PKP PLK zobowiązało się, w porozumieniu z dzielnicami Ochota i Włochy, do odbudowy kładki. Jednak ma to nastąpić dopiero po przebudowie linii kolejowej nr 8 do czterech torów w 2025 r.
Niestety, w czasie gdy przejście było zamknięte, doszło do dwóch śmiertelnych potrąceń przez pociągi. Ofiarami byli piesi przechodzący „na dziko” przez tory. Ostatecznie w dniach 17-18 maja br. kładka została rozebrana. Po jej rozebraniu zostaną tymczasowo uzupełnione przęsła ekranów akustycznych w celu uniemożliwienia przechodzenia przez tory.
Adam Kulikowski

