Kolejne sprawy we Włochach, którym bacznie się przyglądamy! Tematy będą przez nas dalej monitorowane i szerzej poruszane na portalu wlochyinfo.org i na łamach lokalnego pisma dla mieszkańców dzielnicy – Głos Włochowski ‼️
‼️ Dzisiaj zwracamy uwagę na szczególnie ważne sprawy:
👉 Koszmar z ul. Świerszcza! Trauma mieszkańców trwa od lat
👉 Tranzyt ciężarówek wrócił do Włoch? Znowu rozjeżdżają lokalne ulice!
👉 Walczymy o zieleń! Czy te drzewa musiały pójść pod topór?
👉 Przemoc w rodzinie. Jak Włochy wypadają na tle innych dzielnic?
Więcej informacji poniżej:
ℹ️ Koszmar z ul. Świerszcza! Trauma mieszkańców trwa od lat
👉 Od wielu lat mieszkańcy ul. Świerszcza we Włochach czekają na budowę praktycznie niewielkiego odcinka chodnika (z odwodnieniem), tuż przy granicy z Ursusem. W okresie jesienno-zimowym i przy większych ulewach toną oni bowiem w błocie, nie mogąc dostać się do swoich posesji. Podobnie suchą stopą nikt nie jest w stanie przedostać się do pobliskiego Ursusa. Na stronie Urzędu Dzielnicy Włochy pojawiła się jednak informacja, że projekt zostanie wkrótce zrealizowany (!), a obecnie czekamy na wybór wykonawcy. I tu ciekawostka (przypominamy, że remonty w ciągu ul. Świerszcza leżą w gestii Zarządu Dróg Miejskich) – jeszcze w połowie 2018 roku ZDM dostał projekt z Urzędu Dzielnicy Włochy odnośnie ww. budowy chodnika z odwodnieniem. Tuż po wakacjach miał on zostać wtedy zaopiniowany przez Biuro Polityki Mobilności i Transportu Miasta, a następnie zrealizowany do końca 2018 roku. –W tym roku (2018 – przyp. red.) planujemy budowę chodnika od przystanku autobusowego przy skrzyżowaniu z ul. Rybnicką w kierunku wiaduktu kolejowego – pisał w pod koniec sierpnia 2018 r. ZDM do ówczesnego burmistrza dzielnicy. Przyszły jednak wybory, zmieniły się władze i projekt przepadł na… 4 lata. Co się z nim działo przez ten okres? Sprawie będziemy się dalej przyglądać.
ℹ️ Tranzyt ciężarówek wrócił do Włoch? Znowu rozjeżdżają lokalne ulice! 🚛🚍
👉 Od pewnego czasu obserwujemy wzmożony ruch ciężarówek, betoniarek na lokalnych ulicach Włoch. Wydawać by się mogło, że pod koniec poprzedniej kadencji ten temat został całkowicie zamknięty. Pamiętamy, jak kawalkady ciężarówek rozjeżdżały m.in. ul. Potrzebną, Wałowicką, Techników, czy Popularną. Walka o wyprowadzenie ruchu tranzytowego była dla nas wówczas zwycięską batalią o bezpieczeństwo mieszkańców, ograniczenie hałasu, spalin i zapylenia z cementowni zlokalizowanych na terenie Odolan. Zapewne pojawią się głosy, że mamy w dzielnicy nowe inwestycje i stąd ten ruch. Jednak czym innym jest dojazd pojedynczych transportów z materiałami na osiedlowe budowy, a czym innym kawalkady gigantycznych pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających przez Włochy z pobliskich zakładów produkujących cement, kruszywa, czy piasek. Wystarczy stanąć na skrzyżowaniu ul. Wałowickiej i Potrzebnej. Pytanie co robi urząd dzielnicy, aby przeciwdziałać temu zjawisku? Temat będzie przez nas monitorowany – szczególnie w kontekście dawnych planów przerzucenia z Bemowa na teren Włoch stacji rozładunku kruszyw.
ℹ️ Walczymy o zieleń! Czy te drzewa musiały iść pod topór?🌳🌳🌳
👉 Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Dzielnicy Włochy w dniu 20 kwietnia powołano zespoły kontrolne na 2022 rok. Jeden z nich zbada, czy zasadne było wycięcie drzewostanu z związku budową fragmentu ul. Tynkarskiej (na odcinku od ul. Solipskiej do ul. Sklepowej). Sprawa odbiła się dużym echem w naszej dzielnicy i była szeroko komentowana – szczególnie, że to kolejny przykład inwazyjnej wycinki fragmentu zielonej przestrzeni, o którą tak walczymy we Włochach. Wcześniej dochodziło już do podobnych sytuacji, jak choćby w przypadku modernizacji linii kolejowej przebiegającej przez włochowską stację. Tutaj również pod topór poszły okazałe drzewa, które od lat cieszyły oko mieszkańców i dawały upragnione wytchnienie, będąc enklawą zieleni w coraz bardziej zabetonowanej przestrzeni miejskiej.
ℹ️ Przemoc w rodzinie. Jak Włochy wypadają na tle innych dzielnic?
👉 Z informacji warszawskiego ratusza – w odpowiedzi na interpelację jednej z stołecznych radnych – wynika, że przemoc rodzinna najczęściej zgłaszana jest na Pradze-Południe. Natomiast najrzadziej z takimi sytuacjami mamy do czynienia we Włochach. Zgodnie z danymi za ostatnie trzy lata najwięcej „Niebieskich Kart” zakładano rodzinom na Pradze-Południe. W 2019 roku było ich 594, w 2020 – 531, a w zeszłym roku – 501. Na drugim biegunie znalazła się nasza dzielnica. Tu w 2019 roku odnotowano 43 zgłoszenia, a w latach 2020-2021 było ich odpowiednio 29 oraz 41
Zdjęcia przedstawiają fragment ul. Świerszcza w kierunku ul. Rybnickiej (bez zaplanowanego do realizacji w 2018 r. chodnika), niebezpieczne przejście pod wiaduktem kolejowym (na pograniczu Włoch i Ursusa) oraz plany drogowców sprzed 4 lat odnośnie budowy fragmentu chodnika w II etapie realizacji inwestycji na ul. Świerszcza.
(kp)


