Dzisiaj mija 101. rocznica śmierci pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Chciałabym jednak zacząć tę opowieść od końcówki II wojny światowej. W lutym 1945 r., w budynku przy al. Krakowskiej 68, rozpoczynają pracę dwie placówki szkolne – nr 1 i nr 2. Z biegiem lat, gdy liczba uczniów rosła, Gminna Rada Narodowa postanowiła powiększyć budynek. Wybudowano kino „Lotnik” z nadzieją, że zyski ze sprzedaży biletów pozwolą na powiększenie w przyszłości szkoły, ale tak się nie stało. Wówczas przywieziony z Ziem Odzyskanych barak obudowano cegłą i postawiono na szkolnym boisku. W ten sposób w październiku 1947 r. utworzono Publiczną Szkołę Powszechną nr 3 w Okęciu przy al. Krakowskiej 68.
W roku 1951 Okęcie zostało włączone w obszar Ochoty, a nasza szkoła otrzymała nowy numer 88. W roku szkolnym 1967/68 Szkoła Podstawowa nr 88 przeniosła się do budynku przy ul. Radarowej 4b. Fasadę budynku zdobi dziś tablica pamiątkowa z napisem: „Szkoła Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego Rok 1967”. 2 października 1976 r. odbyła się uroczystość nadania Szkole Podstawowej nr 88 imienia generała Aleksandra Zawadzkiego. Imię to szkoła nosiła do 1993 r. Zaledwie rok później weszła w życie nowa reforma administracyjna Warszawy. Szkoła Podstawowa nr 88 przeszła wówczas pod zarząd nowej gminy Warszawa-Włochy.
Ale wróćmy pamięcią do uchwały nr 41/93 Rady Dzielnicy Ochota z dnia 1 grudnia 1993 w sprawie nadania imienia Szkole Podstawowej nr 88 w Warszawie. Na wniosek Rady Szkoły placówce przy ul. Radarowej 4b nadano imię Gabriela Narutowicza. To doniosłe wydarzenie poprzedzone było rocznym przygotowaniem młodzieży i realizacją wyjątkowego planu. Dni Gabriela Narutowicza odbywały się od 12 do 16 grudnia 1992 r. Uroczystą mszę św. w archikatedrze warszawskiej poświęconą pamięci Prezydenta II Rzeczypospolitej celebrował bp Władysław Miziołek. 15 grudnia w szkole miała miejsce podniosła akademia promująca nadanie szkole imienia patrona.
W asyście uczniów na salę gimnastyczną została wprowadzona flaga państwowa. Następnie wszyscy zgromadzeni odśpiewali hymn narodowy. Okolicznościowe przemówienia wygłosili: ówczesna dyrektor szkoły oraz prof. Tadeusz Gliwic. Odczytano także list ministra edukacji narodowej prof. Zdobysława Flisowskiego. Dyrektor Naczelny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wręczył p. Jolancie Tulibackiej medal z wizerunkiem Gabriela Narutowicza. Następnie na scenę wkroczyli aktorzy, co rozpoczęło część artystyczną. Uczniowie recytowali wiersze i fragmenty Konstytucji Marcowej, śpiewali piosenki. Kulminacją była inscenizacja zaprzysiężenia Gabriela Narutowicza na urząd Prezydenta RP. Po wspaniałej części artystycznej szacowni goście zwiedzili budynek szkoły. Na koniec w miłej atmosferze wszyscy udali się na poczęstunek.
Przez lata działalności staramy się kultywować pamięć Gabriela Narutowicza, zaszczepiając w sercach naszych wychowanków szacunek do jego osoby i dokonań. Spacerujemy po Warszawie śladami wybitnego inżyniera. Odwiedzamy m.in. Dom Narutowicza w Łazienkach Królewskich, Willę Narutowicza przy ul. Parkowej 23, plac Narutowicza, grób Prezydenta w podziemiach archikatedry św. Jana Chrzciciela na Starówce Warszawskiej. Narutowicz jest stale obecny w życiu szkoły swego imienia, czego świadectwem są liczne apele, konkursy i wystawy prac uczniów poświęcone Patronowi.
Goszcząc w Muzeum Niepodległości, uczestniczyliśmy również w prelekcji pt. „Gabriel Narutowicz – inżynier i polityk. 100. rocznica wyboru na urząd Prezydenta RP”. Dla uczczenia tej wspaniałej rocznicy, we współpracy z Muzeum, zorganizowaliśmy grę miejską „Gabriel Narutowicz i Warszawa jego czasów”. Co roku sztandar szkoły w asyście pocztu sztandarowego jest obecny pod pomnikiem Pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na warszawskiej Ochocie.
Planujemy odwiedzić tablicę upamiętniającą Gabriela Narutowicza w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, która jest repliką tej wiszącej w dwudziestoleciu międzywojennym. Znajduje się ona w budynku G czyli najstarszej części kompleksu parlamentarnego.
A oto jedynie skromny zarys biografii naszego Patrona:
Gabriel Narutowicz urodził się 17 marca 1865 r. w Teleszach na Żmudzi w rodzinie szlacheckiej o tradycjach patriotycznych. Jego ojciec Jan, uczestnik Powstania Styczniowego, zmarł, kiedy syn był mały. Ciężar wychowania dziecka spoczął na matce. W domu Gabriel uczył się m.in. j. polskiego, historii. W 1873 r. rozpoczął naukę w gimnazjum w Lipawie, a po jej ukończeniu podjął studia na wydziale matematyczno-fizycznym Uniwersytetu w Petersburgu, które przerwał. Po wypadnięciu z łódki kilka godzin spędził w zimnej wodzie i zachorował na gruźlicę. Wyjechał do Szwajcarii, gdzie podjął leczenie. Niekorzystny klimat w Rosji mógł spowodować nawrót choroby, dlatego młody Narutowicz kontynuował naukę na wydziale inżynierii budowlanej Związkowej Politechniki w Zurychu. Podczas studiów pomagał Polakom ściganym przez carat, udzielił pomocy działaczowi I Proletariatu Aleksandrowi Dębskiemu. W ten sposób naraził się władzom rosyjskim i nie mógł wrócić na ziemie polskie. Był wybitnie uzdolniony – podczas studiów interesował się matematyką, budownictwem kolejowym i wodnym, ponadto zapisał się na kurs wojskowy. Studia ukończył w 1891 r. z bardzo dobrymi ocenami. Był uznanym fachowcem w budowie elektrowni w całej Europie, budował je m.in. we Włoszech, Austrii, Hiszpanii i Szwajcarii. Na początku XX w. został powołany na stanowisko profesora na Politechnice w Zurychu, ponadto powierzono mu kierowanie katedrą budownictwa wodnego. Przez studentów był bardzo ceniony. W tym samym czasie prowadził biuro inżynierskie. Gdy rozpoczęła się I wojna światowa, trudno mu było pogodzić wykłady dla studentów z prowadzeniem biura projektowego. Gabriel Narutowicz z wielką pasją i oddaniem wykonywał swój zawód. Często mówił, że „inżynier doznaje tej przyjemności, jaką ma Bóg”, wykładanie zaś uważał za marnowanie czasu. Był bardziej praktykiem niż teoretykiem. Wolał projektować niż wykładać, więc zrezygnował ze stanowiska profesora na Politechnice.
W 1901 r. Narutowicz ożenił się z Ewą Krzyżanowską, z którą miał dwoje dzieci: córkę Annę i syna Stanisława. W domu kultywowano polskie tradycje oraz goszczono Polaków. Narutowicz uwielbiał piesze wędrówki, jazdę konną, był miłośnikiem polowań i muzyki, interesował się literaturą, sztuką. Wraz z żoną byli znawcami kultury Włoch.
W czasie I wojny światowej w neutralnej Szwajcarii wielu naszych rodaków działało na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę. W te działania włączył się również Narutowicz. Został prezesem Polskiego Komitetu Samopomocy w Zurychu, ponadto wspierał m.in. Komitet Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Wygłaszał referaty przybliżające problematykę polską i pisał artykuły. Jego rolę tak opisuje Tadeusz Woyno: interweniował osobiście, o ile komukolwiek groziło usunięcie ze Szwajcarii z powodu braku dokumentów, składał poręczenia u władz szwajcarskich, przychodził komitetowi z pomocą materialną, ilekroć brakło funduszy, i przy całym nawale innych zajęć i obowiązków, zawsze znalazł czas na sprawy komitetu, zawsze gotów był służyć radą i pomocą.

Do Ojczyzny wrócił w 1920 r. po śmierci żony i wypełnieniu zobowiązań zawodowych. Jako praktyk, nie zgodził się na kierowanie katedrą budownictwa wodnego na Politechnice Warszawskiej. Pełnił funkcję ministra robót publicznych. W tym czasie odbudowano 270 tys. budynków (w tym 2547 szkół), ponad 300 mostów, naprawiono znaczną część dróg i zbudowano ok. 200 km nowych szos. Miał wkład w budowę elektrowni i zbiornika wodnego na Sole w Porąbce. Będąc ministrem robót publicznych, dążył do rozwoju gospodarczego Polski. Zdawał sobie sprawę z opóźnień cywilizacyjnych naszego kraju. Chciał budować nie tylko elektrownie, ale i np. port w Gdyni. Niestety wielu rzeczy nie mógł zrealizować z powodu braku pieniędzy. Uważał, że nadrzędnym celem Polaków powinna być modernizacja państwa, a zwłaszcza jego gospodarki i infrastruktury.
Gabriel Narutowicz sprawdził się jako minister robót publicznych. W czerwcu 1922 r. otrzymał tekę ministra spraw zagranicznych. Dostrzeżono, że posługiwał się kilkoma językami, znał Europę Zachodnią i miał w niej liczne kontakty. Uważał, że nie należy lekceważyć stosunków Rzeczypospolitej z krajami nadbałtyckimi, dążył do poprawy więzi gospodarczych z Rosją oraz pogłębienia relacji z Rumunią. Jako osoba znana w Europie uwiarygodniał nasz kraj w Europie.
9 grudnia 1922 r. został wybrany przez Zgromadzenie Narodowe, połączone izby Sejmu i Senatu, na pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, czyli pełnił wraz z rządem władzę wykonawczą w naszej Ojczyźnie. Niestety tą zaszczytną funkcję pełnił zaledwie kilka dni, bo 16 grudnia 1922 r. Gabriel Narutowicz został zastrzelony w gmachu Zachęty przez malarza Eligiusza Niewiadomskiego.
W kolejną rocznicę wyboru na Pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej uczcijmy pamięć Gabriela Narutowicza, oddajmy mu hołd, zapalmy znicze, złóżmy kwiaty.
Małgorzata Zgagowska
nauczycielka historii w SP 88 im. Gabriela Narutowicza

