Betoniarki i wywrotki znowu rozjeżdżają Włochy!

Betoniarki i wywrotki/ul. Popularna u zbiegu z ul. Dziupli (Mat. własne/kp)

W ostatnim czasie betoniarki i wywrotki z ciężkim ładunkiem ze składów budowlanych i zakładów przemysłowych na Odolanach ponownie wróciły na ulice Włoch. Dla okolicznych mieszkańców, którzy w poprzedniej kadencji rady dzielnicy mogli odetchnąć od ciężkiego sprzętu niszczącego naszą infrastrukturę drogową, wywołującego hałas i zanieczyszczenie powietrza, znów nastał bardzo trudny okres.

Jakby tego było mało, pojawiają się także sugestie na forach internetowych, skupiających mieszkańców Odolan, aby ten właśnie kierunek został jeszcze bardziej dociążony – co miałoby ograniczyć ruch po wolskiej stronie. I tu również nie widać działań ze strony włochowskich włodarzy, którzy biernie przyglądają się całej sytuacji.

W rezultacie kawalkady pojazdów – poruszające się m.in. ul. Cegielnianą, Techników i Popularną – rozjeżdżają naszą dzielnicę, stwarzając również potężne zagrożenie dla ruchu drogowego i pieszych. Problem, który został skutecznie wyeliminowany w poprzedniej kadencji rady dzielnicy Włochy, dzisiaj staje się coraz bardziej palący i wymaga szybkich działań. Tymczasem brak jakiejkolwiek reakcji ze strony włochowskiego ratusza może tylko doprowadzić do zwiększenia częstotliwości przewożonych ładunków i tym samym coraz większej frustracji mieszkańców.

Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji problem wielkogabarytowych pojazdów służących do przewozu kruszyw, betonu, czy też innych materiałów budowlanych – codziennie rozlewających się po ulicach Włoch – został wyjątkowo sprawnie rozwiązany. Dzięki aktywności ówczesnych radnych udało się m.in. wyegzekwować wiele bardzo ważnych postulatów dotyczących bezpieczeństwa drogowego, ochrony lokalnej infrastruktury, środowiska (m.in. w zakresie norm zanieczyszczenia, ale także poziomu hałasu).

Sukcesem było wówczas także zablokowanie budowy nowej stacji przeładunkowej kruszyw tuż przy granicy Włoch, która miała w konsekwencji umożliwić przewóz gigantycznej ilości materiałów budowlanych przez naszą dzielnicę – na potrzeby całego miasta oraz inwestycji nie związanych z lokalnymi potrzebami mieszkańców (tu głośny protest wolskich urzędników miał wtedy spowodować, że to właśnie Włochy stałyby się tranzytowym szlakiem dla ciężkiego sprzętu – przyp. red.).

Obecna sytuacja nie napawa optymizmem, szczególnie przy biernej postawie włochowskiego ratusza. Dodatkowo na forach internetowych, dedykowanych mieszkańcom Odolan można przeczytać wpisy, że ruch betoniarek i wywrotek powinien być szczególnie skanalizowany w kierunku Włoch i np. poprowadzony – oprócz dotychczasowych szlaków – chociażby przez ul. Parowcową i dalej Dźwigową pod tunelami. Choć istnieje próba presji, aby takie rozwiązania wdrożyć, to warto wspomnieć, że ul. Parowcowa na krótkim odcinku jest ślepa, natomiast ul. Dźwigowa (po długotrwałym remoncie i wzmocnieniu podbudowy) wymaga szczególnej ochrony – ze względu na bardzo niestabilną strukturę geologiczną warstw podziemnych (tzw. kurzawka i oczka wodne, wywołujące w konsekwencji przy dużym tonażu zapadliska nawierzchni).

Krzysztof Pączkowski