Większość mieszkańców dzielnicy doskonale kojarzy chociażby Fort Włochy i znajdujące się tam obiekty – to miejsce częstych spacerów i rekreacji na świeżym powietrzu, w otoczeniu historycznych fortyfikacji. Niewiele osób jednak zna historię innej, równie ciekawej budowli tuż na pograniczu Mokotowa.
Fort „Zbarż“ (VII) – bo o nim mówimy – to siódmy z kolei fort pierścienia zewnętrznego twierdzy Warszawa. Położony jest w dzielnicy Włochy na osiedlu Zbarż między ulicami: Wirażową, Żwirki i Wigury, Winiarską i Benetta.
Zajmuje powierzchnię 29,7 ha, a został zbudowany na zlecenie rosyjskiego zaborcy jako obiekt jednowałowy, otoczony fosą na planie pięcioboku w latach 1883–1888. Najwyższy jego punkt znajduje się na wysokości 114,4 m n.p.m. Podczas modernizacji fortu wzniesiono tutaj jedną z niewielu w Warszawie betonową kaponierę przeciwskarpową (nietypowo przed czołem budowli), której potężne ruiny istnieją do dziś. Zachowały się również koszary szyjowe oraz lodownia. W ramach likwidacji twierdzy po 1909 roku fort został częściowo rozebrany.
Warto wspomnieć, że poprzednim w kolejności jest fort „Okęcie“ (VI), zaś następnym fort „Służew“ (VIII). Na początku okupacji niemieckiej nastąpiło także zatkanie systemu odwodnienia, co w efekcie spowodowało zalanie fosy i dziedzińca fortu. Po wojnie teren zajmowało wojsko. Budynki wojskowe istniały na tym obszarze aż do 1999 roku.
Zmiany przy budowie trasy
W 2008 roku konstrukcja budowli została częściowo naruszona (część nasypów zrównano z ziemią) ze względu na budowę przebiegającej obok Trasy N-S (fragment drogi ekspresowej S79) oraz związanej z tym przebudowy i przełożenia przebiegu ulicy Wirażowej. Obydwie drogi przechodzą teraz nad fosą po specjalnie zbudowanym w tym celu mostku. Należy też zauważyć, że od południa fort omija linia kolejowa prowadząca na stację Warszawa Lotnisko Chopina (tory umieszczono w tunelu w 2012 roku). Fort został także wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków.
Obecnie jest on prawie całkowicie dostępny dla pasjonatów, a także dla wędkarzy. W fosie pływają m.in. okonie, płotki, karasie, szczupaki, liny, czy sumiki karłowate. Na dnie można spotkać niezliczone ilości ogromnych szczeżui oraz omułków. W sezonie prawie całe dno pokrywa wysoka warstwa moczarki kanadyjskiej.
Na terenie fortu są dwa zbiorniki wodne: fosa (nienadająca się do nurkowania z racji całkowitej nieprzejrzystości wody) oraz zalany dziedziniec fortu (będący nurkowiskiem). Maksymalna widzialność wód wynosi ok. 4,5-5 metrów, zaś maksymalna głębokość dochodzi do ok. 4,5 metra. Na dnie zalegają śmieci pochodzące z gospodarstw domowych. Zagrożeniem są liczne żyłki wędkarskie, haczyki oraz szkło na dnie. W centralnej części jedna z zawalonych ścian utworzyła wyspę, obok której do niedawna na dnie spoczywały szczątki jachtu klasy Omega. Nieopodal wyspy znajduje się również studnia, która najprawdopodobniej miała zapewniać odprowadzenie wody z dziedzińca fortu. Da się też wpłynąć do wnętrza koszar. Głębokość wynosi w nich maksymalnie 2 metry. Trzeba tutaj jednak wyposażyć się w kask, gdyż cegły poddane wieloletniemu kontaktowi z wodą kruszą się przy ich bezpośrednim dotknięciu.
Raj dla pasjonatów nurkowania
Pomiędzy lustrem wody i łukowymi sklepieniami koszar jest dwumetrowa warstwa świeżego powietrza. Akwen ma cztery dogodne wejścia do wody, jest też duży oświetlony parking na kilkanaście samochodów. Ponadto w forcie odbywają się także szkolenia nurków z nurkowania w trudnych warunkach.
Do 2019 roku działki obejmujące fort były własnością Skarbu Państwa, Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” oraz kilku innych podmiotów (m. in. Agencji Mienia Wojskowego). Fort nie był wykorzystywany i obecnie znajduje się w stanie ruiny. Jego otoczenie jest również częściowo wykorzystywane pod ogródki działkowe. Ostatecznie w 2019 roku teren został zakupiony przez Atenor Poland, który planuje w tym miejscu zabudowę biurowo-hotelową. Prace budowlane mają rozpocząć się w 2022 roku. Za projekt odpowiada pracownia JEMS Architekci.
Adam Kulikowski

