Parę dni temu umieściliśmy informację o koncepcji budowy tzw. „Dzielnicy 15 minutowej” na terenie Portu Lotniczego Okęcie po jego ewentualnym zamknięciu. Obecnie, gdy po zmianie władzy w Polsce, wizja budowy Centralnego Portu Lotniczego staje pod dużym znakiem zapytania, przyjrzyjmy się planom stojącym na przeciwległym biegunie tj. rozbudowie „Okęcia”. Podkreślić należy, że rozbudowa stołecznego lotniska jest jednym z najczęściej wskazywanych elementów efektywnego zwiększenia przepustowości lotniczej kraju, a w szczególności aglomeracji warszawskiej, bez tworzenia hubu lotniczego pod Warszawą.
Jakie konsekwencje może nieść to dla dzielnicy Włochy?
Mówiąc o rozbudowie Portu Lotniczego Okęcie, przywołuje się najczęściej wskazaną (na grafice) wizualizację Biura Studiów i Projektów Lotniskowych Polconsult Sp. z o. o. wykonaną dla Polskich Portów Lotniczych S.A. Jakie zatem wnioski można wyciągnąć po analizie tego projektu?

Przebudowa infrastruktury drogowej
Pierwsze na co należy zwrócić uwagę, to fakt, że ewentualna rozbudowa portu, która miałaby znacząco podnieść jego przepustowość, musi zakładać likwidację pasa 11/29 (kierunek Ursus-Ursynów) i budowę nowej drogi startowej równoległej do pasa 15/33 (kierunek Włochy-Bemowo i Piaseczno), celem zachowania odpowiedniej separacji z powodu konieczności prowadzenia równoległych operacji lotniczych. Jest to jedno z podstawowych założeń w realizacji, którego konieczne byłoby tunelowanie Południowej Obwodnicy Warszawy (S2). Droga ta jednak została oddana do użytku niecałą dekadę temu, a ponowna jej przebudowa oznaczać będzie komunikacyjny paraliż znacznej części Warszawy. Warto dodać, na że taki, ograniczający rozbudowę Okęcia przebieg S2, ówczesne władze zadecydowały się 2009 r. zakładając w przyszłości właśnie przeniesienie ruchu lotniczego poza Warszawę. Co więcej, co najmniej od lat 70. ubiegłego wieku zakładane jest przeniesienie ruchu lotniczego poza zwarty obszar aglomeracji warszawskiej, co znalazło wyraz w projekcie wspomnianego odcinka POW.
Na tym jednak nie koniec. Rozbudowa zajęłaby także tereny na zachód od pasa 11/29, a więc rejon ul. Kinetycznej i ogródków działkowych „Kępa Służewiecka”, „Radar” i „Paluch Miejski”. Zlikwidowane musiałoby również zostać schronisko dla zwierząt na Paluchu. To samo dotyczy siedziby Agencji Polskiej Żeglugi Powietrznej, którą należałby odtworzyć w innej lokalizacji.
Koszty
Wskazuje się, że rozbudowa Okęcia to koszt na poziomie około 10 mld zł, samo schowanie drogi POW w tunelu szacowano parę lat temu na 2,5 mld zł plus odszkodowania za przejęcie terenu pod rozbudowę. Dodatkowo bliżej nieokreślony jest koszt budowy nowych struktur lotniska.
Ograniczenie przepustowości
Sama przebudowa wiąże się z pracami budowlanymi, które na kilka lat ograniczą obecną przepustowość portu. Port Lotniczy Okęcie w szczycie ma zajęte wszystkie „loty”, co już teraz powoduje ogromne straty. Powyższe będzie również wiązało się z przynajmniej kilkuletnim rozwojem samego LOT-u.
Limity środowiskowe
Obecnie możliwe jest do 560 startów i lądowań dziennie w godz. 06.00-22.00. Dodatkowo do 40 operacji w godz. 22.00-06.00 tzw. core night oraz całkowity zakaz lotów w godz. 23.30-05.30. W przypadku Portu Lotniczego Okęcie limity środowiskowe zostały osiągnięte już w 2019 r. Uwzględniając powyższe oraz populację zamieszkującą w pobliżu 15 km od lotniska – 1,75 mln – pomimo rozbudowy wszelkie podejścia do zmiany limitów środowiskowych będą obarczone ryzykiem odszkodowań hałasowych. Podaje się, że w przypadku nowej decyzji środowiskowej, szacowany ich koszt to nawet kilkudziesięciu miliardów złotych.
Ruch lotniczy nad Włochami
Uwzględniając rozbudowę Portu Lotniczego Okęcie poprzez budowę nowej drogi startowej równoległej do pasa 15/33, zgodnie z wizualizacją Polconsultu, ruch będzie się odbywał na dwóch trasach bezpośrednio skierowanych na Włochy. Co więcej, brak skrzyżowania pasów spowoduje zintensyfikowanie korzystania z obecnej drogi startowej 15/33 (skierowanej najbardziej na Włochy), a także dodatkowo nowoutworzony pas spowoduje loty w kierunku nad Opaczą, Salomeą (z intensywnie zabudowywaną osiedlami mieszkaniowymi ul. Jutrzenki) i dalej w kierunku zachodnich części Starych i Nowych Włoch. W związku z tym znaczna część naszej dzielnicy znalazłaby się w strefie Z1 i Z2 (z zakazem przeznaczenia terenów pod rozbudowę mieszkaniową oraz lokowania placówek publicznych takich jak szkoły szpitale itp.). Zmianie i poszerzeniu uległaby także sam Obszar Ograniczonego Użytkowania, w zasięgu którego znalazłoby się około 100 tys. mieszkańców nie tylko Włoch, ale też Bemowa, Woli, Ochoty, gmin Piaseczno i Raszyn. Na takim układzie skorzysta przede wszystkim Ursus, nad którym odbywają się obecnie loty planowaną do likwidacji, zgodnie z koncepcją, drogą startową 11/29.


Podkreślić należy, że jest to jedynie koncepcja wykonalności, niemniej jednak wydaje się, że w związku z ograniczonym terenem pod rozbudowę, uwzględniającą nowy pas startowy, jedyna możliwa do realizacji w ramach dostępnej przestrzeni. Stąd, mimo że żadne decyzje (o odstąpieniu od budowy CPK, rozbudowie Okęcia) jeszcze nie zapadły, to warto by nasza włochowska społeczność już teraz miała świadomość ewentualnych skutków rozbudowy Portu Lotniczego Okęcie dla naszej dzielnicy. Wszakże intensyfikacja samego ruchu lotniczego jest bezspornym faktem, tak samo jak dojście do granic możliwości jego obsługi przez obecną infrastrukturę okęckiego lotniska, więc w niedalekiej przyszłości jakieś decyzje będą musiały zapaść. Przy czym niezależnie jakie one będę, to z całą pewnością będą miały ogromny wpływ na przyszłość dzielnicy Włochy.
Grzegorz Rejowski

