To już drugi rok funkcjonowania przydomowej pasieki, którą ze znalezionych w piwnicy materiałów zbudowali bracia Paweł i Wojciech Ilczuk ze Stowarzyszenia Nasze Włochy.
Hodowane przez braci pszczoły to murarki ogrodowe (łac. Osmia bicornis), bliskie kuzynki pszczół miodnych. Dlaczego warto zaprosić murarki do swojego ogrodu? Pod wieloma względami murarka ogrodowa jest zdecydowanie lepszym zapylaczem od pszczoły miodnej. Kolejnymi jej zaletami są łagodność (nie posiada żądła), zdolność do zapylania w szklarniach i odwiedzanie kwiatów produkujących nawet niewielkie ilości nektaru. Murarka ogrodowa odwiedza aż 150 różnych gatunków roślin, a jej obecność w przydomowych ogrodach czy sadach może zwiększyć plon nawet o 60%! W trakcie jednego lotu, trwającego kilkanaście minut, murarka zbiera pokarm z około 30 kwiatów. Takich lotów w jednym sezonie może odbyć około dwustu, co daje kilka tysięcy odwiedzonych kwiatów! Sam koszt zakupu larw pszczół jest stosunkowo niski i wynosi około 50 zł za 250 szt.
Do budowy domku dla pszczół wykorzystaliśmy starą szafkę, kilka desek, stary kawałek blachy dachowej. Jedyny poniesiony przez nas koszt to zakup kilku śrubek i farby. Do tego dwa zimowe wieczory spędzone w piwnicy i tak powstała nasza pasieka. To nic trudnego, a korzyści z jej funkcjonowania jest sporo, od ekologicznych po ekonomicznie. Pszczoły poprawiają jakość flory przez co nasze ogrodowe zbiory są większe. Cieszy to zarówno nas jak i naszych sąsiadów – komentuje Paweł Ilczuk.
Jednak jedna pasieka to za mało. Murarka ogrodowa ma niewielki zasięg szukania pokarmu – robi to jedynie w promieniu do 300 m od swojego gniazda. Dlatego w czasach, gdy światowa populacja pszczół maleje i gdy w miastach mają one coraz trudniejsze warunki do życia, takie inicjatywy są bardzo ważne. Stowarzyszenie Nasze Włochy zachęca zatem wszystkich miłośników pięknych kwiatów oraz zdrowych owoców i warzyw – zapraszajmy murarki do siebie!
Redakcja

